Firma - Brat
Player audio w wersji BETA. Ew. zgłoszenia błędów prosimy kierować na
Komentarze (8)
Chociaż w około społeczniaki
Jebani konfidenci
Ganja mafia
Firma
To wspomnienie , dobrych akcji spojrzenie
z dystansu na przeszłe sprawy przy dżoncie przyjemne
patrzenie jak moja mała siostrzyczka się bawi
teraz pakiet trawy
Wbrew postawy ustawy ja dbam o swoje sprawy
To nie puste prawdy to nie okręcone rozmyślania
Ale nikt nie zarzuci ściemniania
i realnego rozkminiania
Pojechana ustawa
Nie zależnie od tego co powiedzą politycy
To co ma się wydarzyć
wydarzy się i tak na ulicy bez różnicy
Bez różnicy
Z Krakowskiego stoku nie
z góry tylko z boku
FIRMA obcina wszystko
i dobrze się zna
Ze sobą wolność czy pucha
z podniesioną głową
Idziemy przed siebie
po krętych zboczach
Widząc u ziomków kraty w oczach
każdego dnia coraz bardziej
Wkurwia mnie ta gra policyjna pała ma satysfakcje
My wielo letnią resocjalizację
Pod mańką siadania obiady kolację
Kali się przekonał że to kurwa nie wakacje
Ref. Nie jeden gość jest dla mnie jak brat
Bo jest najlepszym ziomkiem od lat
Życie jest czasem jak kat
Dlatego nie jeden dobry chłopak wygląda za krat
Na nie jednego gościa mówię brat
Bo jest najlepszym ziomkiem od lat
Życie jest czasem jak kat
Dlatego nie jeden dobry chłopak wygląda za krat
Krok po kroku Kali odpierdala kawałek wyroku nie prowokuj
Kurwy stoją z boku ale my się z tym liczymy jak każdy z nas
Szacunek na lipach krzyczymy z ulicy do ziomka co od kilku miesięcy czuje się jak by był w piwnicy
Groźni będą ławnicy
Nikt na rękach pieniędzy nie liczy
Daj spokój nie prowokuj
Dzieciak wyjdzie po zmroku i na bawi się wyroku
Sędzia krzyknie mu dwa lata
Wariat wyskoczy po roku i będzie w niezłym amoku
Chociaż wolność da mu spokój
Będzie się obawiał następnego wyroku
Nie prowokuj
Bardzo się cieszę jak interes mi się kręci
Chociaż w około społeczniaki
Jebani konfidenci ciężkie do wytrzymania
bo jest psycho do zajebania
Przy nimi robię to co się opłaca
Ale nigdy nie oszukam brata
Wygrana jest po tej stronie
Gdzie wielki dżont płonie
Więc zapalmy wszyscy
Jarunek zajebisty
Ref. Nie jeden gość jest dla mnie jak brat
Bo jest najlepszym ziomkiem od lat
Życie jest czasem jak kat
Dlatego nie jeden dobry chłopak wygląda za krat
Na nie jednego gościa mówię brat
Bo jest najlepszym ziomkiem od lat
Życie jest czasem jak kat
Dlatego nie jeden dobry chłopak wygląda za krat
Na osiedlach patrole
roją się jak mole jak karaluchy
Ale my dla nich jak duchy
Muszę mieć na ruchy
muszę mieć na życie
Tak samo jak ten który stoi tutaj przy mnie
Brat który jest w Firmie
Szacunek wzbudza ta liryka
Technika człowieka zbrodnika
w grze w której trofem jest skala ryzyka
w około psy braty sprzedają się na raty
jak na płyn do fiaty
jak się mam czuć gdy mój brat trafia za kraty
Prze kraty chujowe kreacje wygody
Brak wolnościowej swobody
wszystkiego jest brak
Wracam do tyłu o kilka lat
Przypominam sobie smak
pozbawienia wolności
Ja i wielu gości do których mówię brat
Bo są najlepszymi ziomkami i od lat
Chcę ostrzec Ciebie jak przejść przez życie z najmniejszą skalą odjebanych lat
Życie jest czasem jak kat i nie zna litości
Więc nigdy za dużo ostrożności
Bo ja się powaliłem i Ty możesz się powalić na sto możliwości
Przez chwilowy brak ostrości widzenia chwilowego otumanienia
Chwilowego braku logicznego myślenia łapiesz przypał i do widzenia
Znikają marzenia w ułamku sekundy wszystko się zmienia
Taki mam punkt widzenia w przypadku nagłego się powalenia mam do powiedzenia
To trudno tak się stał czwarty raz wyskoczę
Powiem czy Ci się opłacało
Za wszystkie wyrządzone szkody ryzykuję dla swojej wygody
Bo mam powody bo wkurwia mnie to że ludzie całe życie się nękają całe życie do tyłki
Zapierdalają do końca miecha i nic z tego nie mają
Niektóre sprawy mi się nie zgadzają
Ref. Nie jeden gość jest dla mnie jak brat
Bo jest najlepszym ziomkiem od lat
Życie jest dla mnie jak kat
Dlatego nie jeden dobry chłopak wygląda za krat
Na nie jednego gościa mówię brat
Bo jest najlepszym ziomkiem od lat
Życie jest czasem jak kat
Dlatego nie jeden dobry chłopak wygląda za krat